Filozofia polska XX wieku
🎯 Po co Ci to?
Na przełomie XIX i XX wieku we Lwowie, a potem w Warszawie, powstał ośrodek logiki i filozofii znany daleko poza Polską. Logicy stamtąd — Łukasiewicz, Leśniewski, Tarski — należą do klasyki logiki XX wieku. Obok nich działał Roman Ingarden, który z fenomenologii Husserla zbudował teorię dzieła literackiego omawianą do dziś w teorii literatury. W tej jednostce poznasz sześciu polskich filozofów. Każdy zostawił coś, czego możesz użyć od razu: odpowiedź na hasło „każdy ma swoją prawdę", wzór człowieka, na którym można polegać, definicję szczęścia i klucz do tego, co się dzieje, kiedy czytasz powieść.
✅ Czego się nauczysz
- scharakteryzować szkołę lwowsko-warszawską i wymienić jej najważniejszych przedstawicieli;
- zrekonstruować argument Kazimierza Twardowskiego przeciw istnieniu prawd względnych (lektura: O tak zwanych prawdach względnych);
- omówić reizm, prakseologię i etykę niezależną Tadeusza Kotarbińskiego, w tym wzór opiekuna spolegliwego;
- wyjaśnić radykalny konwencjonalizm Kazimierza Ajdukiewicza i program etyki empirycznej Tadeusza Czeżowskiego;
- przedstawić cztery pojęcia szczęścia Władysława Tatarkiewicza;
- opisać warstwową budowę dzieła literackiego i spór o istnienie świata u Romana Ingardena.
🔁 Przypomnij sobie
Z jednostki 11.3 znasz program filozofii analitycznej: zanim zaczniesz się spierać, ustal, co znaczą słowa. Z 11.1 — fenomenologię Husserla i pojęcie intencjonalności. Filozofia polska XX wieku wyrosła z obu tych korzeni, i to ze wspólnego źródła: zarówno Husserl, jak i założyciel szkoły lwowsko-warszawskiej słuchali w Wiedniu wykładów Franza Brentana.
📘 Wyjaśnienie
Kazimierz Twardowski i szkoła lwowsko-warszawska
Kazimierz Twardowski (1866–1938) urodził się i studiował w Wiedniu, gdzie słuchał wykładów Franza Brentana. W 1895 roku objął katedrę filozofii na Uniwersytecie Lwowskim i postawił sobie cel: wychować w Polsce pokolenie filozofów, którzy myślą jasno i uzasadniają to, co twierdzą. Założył Polskie Towarzystwo Filozoficzne (1904) i czasopismo „Ruch Filozoficzny" (1911), a na jego wykłady przychodziły tłumy.
Z jego seminarium wyszła szkoła lwowsko-warszawska. Do 1918 roku działała głównie we Lwowie, potem także w Warszawie. W ścisłym sensie tworzyli ją logicy i matematycy: Jan Łukasiewicz, Stanisław Leśniewski, Alfred Tarski. W szerszym — filozofowie, psychologowie i humaniści, których łączył wspólny styl pracy: Tadeusz Kotarbiński, Kazimierz Ajdukiewicz, Tadeusz Czeżowski, Władysław Tatarkiewicz i wielu innych. Druga wojna światowa zadała szkole cios: część jej członków zginęła, część wyemigrowała.
📐 DEFINICJA — szkoła lwowsko-warszawska: polska szkoła filozoficzna zapoczątkowana przez Kazimierza Twardowskiego we Lwowie na przełomie XIX i XX wieku; jej członków łączyła nie wspólna doktryna, lecz styl uprawiania filozofii: jasność języka, precyzja pojęć, uzasadnianie każdej tezy i używanie logiki jako narzędzia.
Czym to NIE jest: to nie jest polska odmiana Koła Wiedeńskiego. Logiczni pozytywiści (jednostka 11.3) uznawali metafizykę za pozbawioną sensu; uczniowie Twardowskiego byli ostrożniejsi — tradycyjne problemy filozofii woleli dokładnie analizować, niż ogłaszać je pozornymi.
Czy istnieją prawdy względne? Twardowski przeciw relatywistom
Najsłynniejszy tekst Twardowskiego to rozprawa O tak zwanych prawdach względnych (1900). Zaczyna się od definicji: prawda to po prostu sąd prawdziwy. Prawda bezwzględna to sąd prawdziwy zawsze i wszędzie, bez żadnych zastrzeżeń. Prawda względna — sąd prawdziwy tylko pod pewnymi warunkami, a w innych fałszywy. Twardowski twierdzi, że prawd względnych w tym sensie nie ma.
Relatywiści, pisze Twardowski, bronią swojego stanowiska przykładami:
- „Deszcz pada" — przecież nie zawsze i nie wszędzie pada;
- „Woń tego kwiatu jest przyjemna" — dla jednych tak, dla innych nie;
- „Zimna kąpiel jest rzeczą zdrową" — bywają przypadki, gdy szkodzi;
- „Nie wolno mówić wbrew własnemu przekonaniu" — bywa, że ukrycie prawdy jest dozwolone;
- hipotezy naukowe, które nowe odkrycia mogą obalić.
💭 Pomyśl: Weź zdanie „Deszcz pada". Wypowiedziane dziś w Krakowie jest prawdziwe, a jutro w Gdańsku — fałszywe. Czy to jeden i ten sam sąd, który raz jest prawdziwy, a raz fałszywy?
Sprawdź odpowiedź
Twardowski odpowiada: nie. Te same słowa wyrażają za każdym razem inny sąd. W Krakowie znaczą: „w Krakowie, tego dnia i o tej godzinie pada deszcz", w Gdańsku — to samo o Gdańsku i o innym dniu. Każdy z tych sądów jest prawdziwy albo fałszywy raz na zawsze: kto kiedykolwiek powie, że w tym miejscu i o tej porze padał deszcz, powie prawdę, jeżeli naprawdę wtedy padało. Względność tkwiła w skrótowości wypowiedzi, a nie w prawdzie.
Kluczem jest rozróżnienie sądu i wypowiedzenia (Twardowski mówi „powiedzenia"). To samo wypowiedzenie może wyrażać różne sądy z dwóch powodów. Po pierwsze, słowa bywają wieloznaczne, jak „zamek" — przyrząd do zamykania drzwi albo budowla. Po drugie, mowa jest eliptyczna, czyli skrótowa: pomijamy „gdzie", „kiedy", „dla kogo" i „czy chodzi o wszystkie, czy o niektóre".
📐 DEFINICJA — sąd a wypowiedzenie (Twardowski): wypowiedzenie to słowny wyraz sądu; sąd to jego treść, która jest prawdziwa albo fałszywa. Tożsamość słów nie gwarantuje tożsamości sądu: to samo wypowiedzenie może wyrażać różne sądy, bo słowa bywają wieloznaczne, a mowa skrótowa.
Twardowski przechodzi przez przykłady relatywistów po kolei:
- „Woń tego kwiatu jest przyjemna" nie mówi, dla kogo. „Woń tego kwiatu jest przyjemna dla mnie" jest już sądem prawdziwym albo fałszywym — i taki pozostaje.
- „Zimna kąpiel jest rzeczą zdrową" wzięte jako sąd ogólny („każda zimna kąpiel w każdych warunkach") jest po prostu fałszywe. Prawdziwy jest sąd, że zimna kąpiel bywa zdrowa.
- „Nie wolno mówić wbrew przekonaniu", skoro dopuszcza wyjątki, powinno brzmieć: „z reguły nie wolno". Tak wypowiedziana zasada nie jest względna.
- Hipotezy naukowe nie są prawdami względnymi, lecz sądami prawdopodobnymi: nie wiemy jeszcze, czy są prawdziwe. Niepewność dotyczy naszej wiedzy, nie samej prawdy.
Podobnie Twardowski odpowiada na hasło „każda prawda jest prawdą dla kogoś". Człowiek może być słusznie albo niesłusznie przekonany o prawdziwości sądu, ale sąd nie staje się prawdziwy dlatego, że ktoś w niego wierzy. Gdyby ten sam sąd mógł być słusznie uznany przez jednych za prawdziwy, a przez innych za fałszywy, trzeba by porzucić zasadę sprzeczności.
📐 DEFINICJA — absolutyzm (w teorii prawdy): stanowisko, że każdy sąd prawdziwy jest prawdziwy zawsze i wszędzie, niezależnie od tego, kto, gdzie i kiedy go wypowiada; nie ma sądów prawdziwych tylko w pewnych okolicznościach.
Czym to NIE jest: absolutyzm to nie dogmatyzm. Twardowski nie twierdzi, że znamy wiele prawd na pewno — przyznaje, że wiedza ludzka jest ograniczona, a hipotezy tylko prawdopodobne. Twierdzi tylko, że jeśli sąd jest prawdziwy, to nie przestanie nim być.
📐 DEFINICJA — relatywizm (w teorii prawdy): stanowisko, według którego istnieją prawdy względne, czyli sądy prawdziwe tylko w pewnych warunkach albo tylko dla pewnych osób, a w innych warunkach fałszywe.
Tadeusz Kotarbiński: rzeczy, dobra robota i opiekun spolegliwy
Tadeusz Kotarbiński (1886–1981), uczeń Twardowskiego i wieloletni profesor Uniwersytetu Warszawskiego, był jednocześnie ontologiem, logikiem, twórcą nauki o sprawnym działaniu i etykiem.
W ontologii bronił reizmu (od łacińskiego res — rzecz). Istnieją tylko rzeczy, czyli konkretne ciała. Nie istnieją własności, stosunki, zdarzenia ani przedmioty ogólne. Słowa takie jak „mądrość", „białość" czy „stosunek" nie są więc nazwami czegokolwiek, lecz onomatoidami, czyli nazwami pozornymi. Zdanie „Mądrość Sokratesa zdumiewała Ateńczyków" jest skrótem zdania o rzeczach: „Sokrates był mądry, a Ateńczycy, słuchając go, zdumiewali się".
📐 DEFINICJA — reizm (konkretyzm): stanowisko Kotarbińskiego, według którego istnieją wyłącznie rzeczy (konkretne ciała); nazwy własności, stosunków czy zdarzeń są nazwami pozornymi (onomatoidami), a zdania z nimi mają sens tylko wtedy, gdy da się je przełożyć na zdania o rzeczach.
Kotarbiński stworzył też prakseologię, ogólną teorię sprawnego działania. Jej podsumowaniem jest Traktat o dobrej robocie (1955). Pytanie nie brzmi tu „co jest moralnie dobre?", lecz „jak działać skutecznie i bez marnotrawstwa?" — przy każdym rodzaju pracy.
W etyce Kotarbiński odróżniał etykę zależną, uzasadnianą religią albo światopoglądem, od niezależnej, której bronił (program etyki niezależnej głosił już Twardowski). Nie odrzucał moralności, w której wyrósł; twierdził tylko, że jej nakazy nie potrzebują uzasadnienia religijnego ani metafizycznego. Źródłem wiedzy moralnej jest sumienie: pewne czyny widzimy jako czcigodne, inne jako haniebne, z oczywistością, którą Kotarbiński nazywał oczywistością serca. Uważał, że pewne oceny moralne mogą być oczywiste dla ludzi różnych światopoglądów, kultur i epok.
Wzorem tej etyki jest opiekun spolegliwy, czyli człowiek, na którym można polegać w trudnej sytuacji. Kotarbiński wymieniał jego najważniejsze cechy: wrażliwość na cudze cierpienie, odwagę, która pozwala narazić się dla dobra podopiecznego, uczciwość (dotrzymuje słowa, nie zawodzi zaufania) i wytrwałość (nie ulega pokusom, które odciągnęłyby go od obowiązku).
📐 DEFINICJA — etyka niezależna (Kotarbiński): etyka, której normy nie wymagają uzasadnienia religijnego ani światopoglądowego, lecz opierają się na intuicyjnych ocenach sumienia (czyn czcigodny — czyn haniebny), dostępnych ludziom różnych przekonań.
📐 DEFINICJA — opiekun spolegliwy: wzór osobowy etyki Kotarbińskiego: człowiek, na którym można polegać, bo jest wrażliwy na cudze cierpienie, odważny, uczciwy i wytrwały. „Spolegliwy" znaczy właśnie: taki, na którym można polegać.
Kazimierz Ajdukiewicz: obraz świata a aparatura pojęciowa
Kazimierz Ajdukiewicz (1890–1963), uczeń Twardowskiego i jeden z najwybitniejszych logików szkoły, pytał: co w naszej wiedzy pochodzi od świata, a co od nas? W artykule z 1934 roku, znanym po polsku jako Obraz świata i aparatura pojęciowa, odpowiedział stanowiskiem, które nazwał radykalnym konwencjonalizmem. Doświadczenie nie narzuca nam w pełni sposobu, w jaki je opisujemy. Te same dane możemy ująć w różnych aparaturach pojęciowych — różnych językach z własnymi regułami znaczenia — a wybór aparatury jest sprawą umowy. Kto zmieni aparaturę, zmieni obraz świata, choć doświadczenie pozostanie to samo.
Ajdukiewicz pokazał też, na czym polega znaczenie słów. Znać język to przestrzegać jego dyrektyw sensu. Kto nie uzna zdania „Kwadrat jest to kwadrat", kto nie uzna, że kwadrat jest prostokątem, albo kto, patrząc na kwadrat, nie przyzna, że to kwadrat — ten pokazuje, że nie używa słowa „kwadrat" w jego polskim znaczeniu.
📐 DEFINICJA — radykalny konwencjonalizm (Ajdukiewicz): stanowisko, że doświadczenie nie wyznacza jednoznacznie naszej wiedzy, bo te same dane można ująć w różnych aparaturach pojęciowych, a ich wybór jest sprawą konwencji; od wybranej aparatury zależy obraz świata. „Radykalny", bo element konwencji ma zawierać każde twierdzenie naukowe, a nie tylko wybrane.
Ajdukiewicz pisał też dla uczniów: Propedeutykę filozofii dla liceów ogólnokształcących (1938) i Zagadnienia i kierunki filozofii (1949), przegląd głównych sporów teorii poznania i metafizyki — tych samych, którymi zajmują się działy 12 i 13.
Tadeusz Czeżowski: czy etyka może być nauką empiryczną?
Tadeusz Czeżowski (1889–1981), uczeń Twardowskiego, logik i etyk, przed wojną profesor w Wilnie, po wojnie w Toruniu, zapytał, czy w etyce można postępować tak jak w naukach przyrodniczych. W rozprawie Etyka jako nauka empiryczna (1949) odpowiedział, że tak. Punktem wyjścia są elementarne oceny w rodzaju „to jest dobre" i „to jest złe", wydawane w konkretnych sytuacjach — odpowiednik obserwacji w fizyce. Takie oceny się uogólnia, a uogólnienia sprawdza, tak jak sprawdza się prawa przyrody. Oceny są według Czeżowskiego poznaniem, a nie wyrazem uczuć, więc w sporze metaetycznym (jednostka 14.2) stoi on po stronie kognitywizmu. Tak rozumiana etyka jest naukowa i autonomiczna: nie zależy od religii ani od metafizyki.
Władysław Tatarkiewicz: szczęście, piękno i historia filozofii
Władysław Tatarkiewicz (1886–1980) studiował m.in. u Twardowskiego, doktorat obronił w Marburgu, a od 1915 roku był profesorem Uniwersytetu Warszawskiego. Jego Historia filozofii (1931) przez dziesięciolecia była dla Polaków podstawowym wprowadzeniem do dziejów filozofii.
W książce O szczęściu (1947), pisanej w czasie niemieckiej okupacji, Tatarkiewicz zauważył, że słowo „szczęście" ma co najmniej cztery sensy:
- powodzenie — pomyślny los, np. wygrana na loterii („miał szczęście");
- upojenie — intensywna radość, stan błogości;
- doskonałość — posiadanie najwyższych dóbr, grecka eudajmonia (dział 5);
- zadowolenie z życia — i dopiero to jest szczęście we właściwym sensie.
Szczęście w tym ostatnim sensie Tatarkiewicz określa jako „pełne, trwałe i uzasadnione zadowolenie z życia wziętego w całości". Każde słowo tej definicji coś wyklucza. Pełne — nie zadowolenie z jednej dziedziny życia przy niezadowoleniu z reszty. Trwałe — nie chwila radości. Uzasadnione — nie złudzenie: kto jest zadowolony tylko dlatego, że nie wie, jak jest naprawdę, nie jest szczęśliwy w pełnym sensie. Z życia wziętego w całości — ocena życia jako całości, a nie dzisiejszego dnia.
📐 DEFINICJA — szczęście (Tatarkiewicz): „pełne, trwałe i uzasadnione zadowolenie z życia wziętego w całości"; odróżnione od powodzenia (pomyślnego losu), upojenia (intensywnej radości) i doskonałości (posiadania najwyższych dóbr). (W. Tatarkiewicz, O szczęściu, 1947)
Tatarkiewicz był też historykiem estetyki. Napisał trzytomową Historię estetyki i Dzieje sześciu pojęć (1975), czyli historię pojęć sztuki, piękna, formy, twórczości, odtwórczości i przeżycia estetycznego. Jego propozycję definicji sztuki poznasz w jednostce 15.3.
Roman Ingarden: dzieło literackie i spór o istnienie świata
Roman Ingarden (1893–1970) zaczynał studia filozoficzne we Lwowie u Twardowskiego, a kontynuował je w Niemczech jako uczeń Husserla. Łączył więc obie tradycje tego działu. Po powrocie do Polski wprowadzał fenomenologię do kraju, w którym przeważał styl analityczny, i spierał się z jego przedstawicielami. Po wojnie wykładał na Uniwersytecie Jagiellońskim; w 1950 roku władze odsunęły go od nauczania z powodów ideologicznych. Wrócił na uczelnię w 1957 roku, a w przerwie przełożył na polski Krytykę czystego rozumu Kanta.
Najsłynniejsza jest jego teoria dzieła literackiego (Das literarische Kunstwerk, 1931). Czym właściwie jest powieść? Nie jest egzemplarzem na półce — ten możesz zniszczyć, a powieść nadal istnieje. Nie jest też przeżyciem czytelnika — każdy czyta inaczej, a powieść jest jedna. Ingarden odpowiada: dzieło literackie jest przedmiotem intencjonalnym, powołanym do istnienia aktami świadomości autora, ale opartym na fundamencie fizycznym (druk, dźwięk głosu). Jego sposób istnienia nazywa heteronomicznym: dzieło zależy od świadomości, ale nie da się go sprowadzić ani do niej, ani do papieru.
Dzieło literackie ma według Ingardena budowę warstwową:
- warstwa brzmień słownych — dźwięki słów, rytm, rym;
- warstwa jednostek znaczeniowych — znaczenia słów i zdań;
- warstwa wyglądów uschematyzowanych — to, jak przedstawione rzeczy mają się jawić w wyobraźni czytelnika;
- warstwa przedmiotów przedstawionych — postacie, rzeczy i zdarzenia świata utworu.
💭 Pomyśl: Jakiego koloru są oczy bohatera powieści, o których autor nic nie napisał? I czy to pytanie w ogóle ma sens?
Sprawdź odpowiedź
Utwór zawsze mówi o swoim świecie mniej, niż mówiłby prawdziwy świat o prawdziwym człowieku. Kolor oczu, o którym autor milczy, jest miejscem niedookreślenia: w świecie przedstawionym nie jest ani niebieski, ani brązowy. Czytając, zwykle wypełniamy takie miejsca wyobraźnią, i to, co wtedy powstaje, Ingarden nazywa konkretyzacją. Dzieło jest jedno, a konkretyzacji jest tyle, ile lektur.
📐 DEFINICJA — miejsca niedookreślenia (Ingarden): te elementy świata przedstawionego, o których utwór nic nie rozstrzyga; przez nie dzieło jest tworem schematycznym, który czytelnik uzupełnia.
📐 DEFINICJA — konkretyzacja (Ingarden): postać, jaką dzieło przybiera w przeżyciu konkretnego odbiorcy, który wypełnia jego miejsca niedookreślenia; dopiero w konkretyzacji ujawniają się wartości estetyczne dzieła.
Stąd rozróżnienie wartości artystycznych, które tkwią w samym dziele i włożył je tam twórca (dobór słów, rytm, kompozycja), oraz wartości estetycznych, które ujawniają się dopiero w konkretyzacji, w przeżyciu odbiorcy. Do tego rozróżnienia wrócisz w jednostce 15.3.
Analiza dzieła literackiego pokazała Ingardenowi, czym różni się przedmiot czysto intencjonalny od realnej rzeczy, i doprowadziła go do sporu z Husserlem. Husserl w późnych pracach uznał, że istnienie świata zależy od świadomości (idealizm transcendentalny). Ingarden się z tym nie zgadzał. W trzytomowym Sporze o istnienie świata rozważał wszystkie możliwe rozwiązania sporu realizmu z idealizmem. Skłaniał się ku realizmowi, ale w samym dziele spór pozostał nierozstrzygnięty. Ontologię rozumiał przy tym jako naukę o tym, co możliwe, a metafizykę — jako naukę o tym, co faktycznie istnieje. Wydana po jego śmierci Książeczka o człowieku głosi, że człowiek przekracza swoją zwierzęcą naturę, tworząc kulturę, czyli urzeczywistniając wartości moralne i estetyczne.
📜 Praca ze źródłem — Twardowski, O tak zwanych prawdach względnych
„Bezwzględnymi prawdami nazywają się te sądy, które są prawdziwe bezwarunkowo, bez jakichkolwiek zastrzeżeń, bez względu na jakiekolwiek okoliczności, które więc są prawdziwe zawsze i wszędzie. Względnymi zaś prawdami nazywają się te sądy, które są prawdziwe tylko pod pewnymi warunkami, z pewnym zastrzeżeniem, dzięki pewnym okolicznościom; sądy takie nie są więc prawdziwe zawsze i wszędzie. [...] Nie ma sądów, które byłyby prawdziwe tylko w pewnych okolicznościach, pod pewnymi warunkami, a ze zmianą tych okoliczności i warunków przestałyby być prawdziwe i stałyby się mylne; przeciwnie, każdy sąd prawdziwy jest zawsze i wszędzie prawdziwy [...]."
„Nauka o istnieniu prawd względnych utrzymać się może jedynie dzięki nierozróżnianiu sądów od powiedzeń i traci wszelką podstawę tam, gdzie różnica między sądami a powiedzeniami jest ściśle i konsekwentnie przestrzegana."
— Kazimierz Twardowski, O tak zwanych prawdach względnych (1900)
💭 Pomyśl: (1) Jaką tezę stawia Twardowski? (2) Co musiałby pokazać relatywista, żeby ją obalić? (3) Czy zdanie „Jest mi zimno" jest prawdą względną?
Sprawdź odpowiedź
(1) Nie ma prawd względnych: każdy sąd prawdziwy jest prawdziwy zawsze i wszędzie. (2) Relatywista musiałby pokazać jeden i ten sam sąd, który raz jest prawdziwy, a raz fałszywy. Nie wystarczy mu to samo zdanie wypowiedziane w różnych sytuacjach, bo — jak mówi drugi fragment — to może wyrażać różne sądy. (3) „Jest mi zimno" to skrót: mówiący ma na myśli, że jemu, teraz jest zimno. Tak uzupełniony sąd jest prawdziwy albo fałszywy raz na zawsze, więc nie jest prawdą względną. Gdzie łatwo o błąd: branie tego, że zdanie mówi o czyimś odczuciu, za dowód, że jego prawdziwość jest względna.
⚠️ Uwaga, pułapki
Absolutyzm ≠ dogmatyzm. Twardowski nie twierdzi, że znamy prawdę na pewno. Twierdzi, że prawdziwość sądu się nie zmienia; nasza wiedza o niej może być niepewna.
Etyka niezależna ≠ etyka antyreligijna. Kotarbiński nie zwalczał moralności chrześcijańskiej, w której wyrósł. Twierdził, że jej podstawowe nakazy da się uzasadnić bez odwołania do religii, więc mogą je dzielić ludzie wierzący i niewierzący.
Konkretyzacja ≠ dowolność. Czytelnik wypełnia miejsca niedookreślenia, ale w granicach, które wyznacza tekst: wyglądy uschematyzowane podpowiadają, jak rzeczy mają się jawić. Nie każda konkretyzacja jest równie trafna.
🏛️ Stanowiska — skąd wiemy, co jest dobre?
| Stanowisko | Źródło wiedzy moralnej | Typowy zarzut |
|---|---|---|
| Scheler (11.1) | czucie wartości ujawnia obiektywną hierarchię | skąd pewność, że hierarchia jest jedna i niezmienna? |
| Kotarbiński | oczywistość serca: intuicyjne oceny czynów jako czcigodnych lub haniebnych | czy intuicje sumienia nie różnią się między ludźmi i epokami? |
| Czeżowski | elementarne oceny w konkretnych sytuacjach, uogólniane i sprawdzane jak prawa przyrody | czy ocena „to jest dobre" jest naprawdę obserwacją, jak pomiar? |
| etyka zależna (religijna) | objawienie i nauczanie religii | na czym oprze moralność ktoś, kto tej religii nie wyznaje? |
📐 Definicje tej lekcji
📐 DEFINICJA — szkoła lwowsko-warszawska: polska szkoła filozoficzna Twardowskiego i jego uczniów; łączył ją styl: jasność, precyzja, uzasadnianie tez i logika jako narzędzie.
📐 DEFINICJA — sąd a wypowiedzenie: wypowiedzenie to słowny wyraz sądu; to samo wypowiedzenie może wyrażać różne sądy, a prawdziwy albo fałszywy jest sąd.
📐 DEFINICJA — absolutyzm (prawdy): każdy sąd prawdziwy jest prawdziwy zawsze i wszędzie.
📐 DEFINICJA — reizm: istnieją tylko rzeczy; nazwy własności i stosunków to nazwy pozorne (onomatoidy).
📐 DEFINICJA — etyka niezależna: etyka bez uzasadnienia religijnego ani światopoglądowego, oparta na ocenach sumienia.
📐 DEFINICJA — opiekun spolegliwy: człowiek, na którym można polegać: wrażliwy na cudze cierpienie, odważny, uczciwy i wytrwały.
📐 DEFINICJA — radykalny konwencjonalizm: obraz świata zależy od wybranej aparatury pojęciowej; każde twierdzenie nauki zawiera element konwencji.
📐 DEFINICJA — szczęście (Tatarkiewicz): „pełne, trwałe i uzasadnione zadowolenie z życia wziętego w całości".
📐 DEFINICJA — konkretyzacja: postać dzieła w przeżyciu odbiorcy, który wypełnia jego miejsca niedookreślenia.
📌 Najważniejsze w pigułce
- Twardowski założył szkołę lwowsko-warszawską: nie doktrynę, lecz styl filozofowania — jasny, precyzyjny, uzasadniony, z logiką jako narzędziem.
- O tak zwanych prawdach względnych: prawd względnych nie ma; relatywista myli sąd z wypowiedzeniem, które bywa wieloznaczne i skrótowe.
- Kotarbiński: reizm (istnieją tylko rzeczy), prakseologia (Traktat o dobrej robocie) i etyka niezależna ze wzorem opiekuna spolegliwego.
- Ajdukiewicz: obraz świata zależy od aparatury pojęciowej (radykalny konwencjonalizm); znaczenie słów wyznaczają dyrektywy sensu.
- Czeżowski: etyka jako nauka empiryczna, budowana z elementarnych ocen jak nauka przyrodnicza z obserwacji.
- Tatarkiewicz: cztery sensy szczęścia; właściwe szczęście to pełne, trwałe i uzasadnione zadowolenie z życia wziętego w całości.
- Ingarden: dzieło literackie ma cztery warstwy i miejsca niedookreślenia, które czytelnik wypełnia w konkretyzacji; w Sporze o istnienie świata polemizował z idealizmem Husserla.
🎒 Zadania
Zadanie 11.4.1. Wyjaśnij, czym u Twardowskiego różni się sąd od wypowiedzenia. Pokaż, jak to rozróżnienie pozwala odpowiedzieć relatywiście, który jako przykład prawdy względnej podaje zdanie „Zimna kąpiel jest rzeczą zdrową".
Pokaż rozwiązanie
Wypowiedzenie to słowa, sąd to ich treść, prawdziwa albo fałszywa. Te same słowa mogą wyrażać różne sądy, bo mowa jest skrótowa i wieloznaczna. Zdanie „Zimna kąpiel jest rzeczą zdrową" może wyrażać sąd ogólny („każda zimna kąpiel w każdych warunkach jest zdrowa") — ten jest po prostu fałszywy, bo są przypadki, gdy szkodzi. Może też wyrażać sąd szczegółowy („zimna kąpiel bywa zdrowa") — ten jest prawdziwy. Żaden z nich nie jest raz prawdziwy, a raz fałszywy. Gdzie łatwo o błąd: uznanie, że skoro zdanie „raz się sprawdza, a raz nie", to jest prawdą względną — w rzeczywistości zmienia się sąd, a nie jego prawdziwość.
Zadanie 11.4.2. Przełóż na język reizmu zdanie „Uczciwość opiekuna budziła zaufanie podopiecznych". Wyjaśnij, dlaczego Kotarbiński uznałby słowo „uczciwość" za onomatoid.
Pokaż rozwiązanie
Na przykład: „Opiekun był uczciwy, a podopieczni mu ufali". Kotarbiński uznałby „uczciwość" za nazwę pozorną, bo według reizmu nie istnieje żadna osobna „uczciwość" obok uczciwych ludzi — istnieją tylko rzeczy (tu: ludzie), o których orzekamy, że są uczciwi. Zdanie z onomatoidem jest sensowne, ale tylko jako skrót zdania o rzeczach.
Zadanie 11.4.3. Wskaż, w którym z czterech sensów Tatarkiewicza użyto słowa „szczęście" lub „szczęśliwy": (a) „Miał szczęście, że zdążył na ostatni pociąg". (b) „Na tym koncercie była szczęśliwa jak nigdy". (c) „Po latach mówi, że jest szczęśliwy: ma bliskich, pracę, którą lubi, i niczego by w swoim życiu nie zmienił". (d) „Według Arystotelesa szczęśliwy jest człowiek, który w pełni urzeczywistnia swoje możliwości".
Pokaż rozwiązanie
(a) powodzenie; (b) upojenie, czyli intensywna radość; (c) zadowolenie z życia wziętego w całości, czyli szczęście we właściwym sensie — o ile zadowolenie jest uzasadnione, a nie oparte na złudzeniu; (d) doskonałość, czyli eudajmonia. Gdzie łatwo o błąd: uznanie (b) za szczęście we właściwym sensie — silna radość nie jest ani pełna, ani trwała.
Zadanie 11.4.4. Wybierz utwór literacki, który dobrze znasz. Wskaż w nim dwa miejsca niedookreślenia i opisz, jak je wypełniasz w swojej konkretyzacji. Czy inny czytelnik, wypełniając je inaczej, czytałby według Ingardena inne dzieło?
Pokaż rozwiązanie (wskazówki)
Miejscem niedookreślenia jest wszystko, o czym tekst nie rozstrzyga: wygląd postaci, której autor nie opisał, pogoda w scenie, w której o niej nie ma mowy, myśli bohatera, których narrator nie zdradza. Według Ingardena inny czytelnik czyta to samo dzieło, ale tworzy inną konkretyzację. Dzieło jest jedno, schematyczne; konkretyzacji jest wiele. Nie każda jest jednak równie trafna: wypełnienie sprzeczne z tym, co tekst sugeruje, jest konkretyzacją nietrafną.
🔍 Sprawdź, czy umiesz
- [ ] Scharakteryzować szkołę lwowsko-warszawską i wymienić co najmniej czterech jej przedstawicieli.
- [ ] Zrekonstruować argument Twardowskiego przeciw prawdom względnym i zastosować go do przykładu.
- [ ] Wyjaśnić reizm, prakseologię i etykę niezależną Kotarbińskiego; opisać opiekuna spolegliwego.
- [ ] Wyjaśnić radykalny konwencjonalizm Ajdukiewicza i program etyki empirycznej Czeżowskiego.
- [ ] Wymienić cztery sensy szczęścia u Tatarkiewicza i wyjaśnić jego definicję.
- [ ] Opisać cztery warstwy dzieła literackiego, miejsca niedookreślenia i konkretyzację u Ingardena.